Fotograficzne i słowne komentarze do rzeczywistości i wyobraźni
poniedziałek, 14 marca 2011
nie wiem od czego

Nie wiem od czego zacząć... Sporo się u mnie działo w ostatnim tygodniu w dziedzinie foto. Bo tak: najpierw była rodzinna sesja wynikiem, której są zdjęcia ślicznej panienki w wieku 3.5,

children photography, girl, kid, dziecko,

a potem jeszcze dwie sesje z nieco starszymi modelkami :)

Mają

fashion photography, studio, model, woman

i Natalią

studio, photography, model,

a potem było trochę zdjęc typu "still life" czyli martwa natura, z których powstała pierwsza ilustracja do haiku bardzo utalentowanej Ani Goluby. Zapowiadam, że tomik jej haiku z moimi ilustracjami będzie dostępny jako e-book, a także w wersji drukowanej - już niedługo.

haiku, photography, textured, photoshop

Zapraszam na moją stronę na Facebooku! - Polubcie mnie, co? :))

No, to teraz mogę nie pisać co najmniej przez dwa miesiące:)) Żartuję :)

sobota, 05 marca 2011
...i wilk

Miłego weekendu!

fotografia, photoshop, digital art, photomanipulation, photo,czerwony kapturek, wilk, wolf

piątek, 14 stycznia 2011
pierwszy collage albo scrapbook albo nie wiem co

Zrobiłam dzisiaj pierwszą kartkę typu " digital scrapbook". Pojęcia nie mam jak to się może nazywać po polsku (ktoś ma jakieś sugestie?)

Po południu idziemy na urodziny do wieloletniego przyjaciela rodziny. W Angli jak ktoś ma urodziny to kartka jest absolutnie obowiązkowa, a że ja jestem twórca przez duże TFU, to mi nie honor kupować kartkę gotową. Zrobiłam więc. Fajna zabawa. Kartka pierwsza ale na pewno nie ostatnia. Jak ktoś ma jakąś okazję w najbliższym czasie, proszę się spodziewać. Jeśli naturalnie ja o tej okazji wiem :) Można przesyłać odnośne informacje. Pozdrawiam wszystkich przed weekendowo :))

"digital scrapbook",collage, "greeting card", "kartka urodzinowa", "happy birthday"

elementy do scrapbooka ze strony: www.computerscrapbook.com

piątek, 10 grudnia 2010
moja nowa zabawka

Ktoś kto powiedział, że chłopcy się nie starzeją, tylko ich zabawki są coraz droższe, miał absolutną rację. Czasami dotyczy to też dziewczynek. Kilka tygodni temu mój mąż przywiózł mi z Nowego Jorku iPada, który był tam tańszy niż w Anglii, gdzieś tak o 1/3. Ucieszyłam się, oczywiście, ale jakby trochę bez przekonania. Na co mi iPad? Taki jak iPhone, tyle że bez telefonu. I większy. Ale mój mąż był taki zadowolony, że mi go dał, że nie śmiałam narzekać. Próbowałam go jakoś oswajać i z każdym dniem lubiłam trochę bardziej. Aż za radą jednego z pism komputerowych wgrałam do niego aplikację SketchBook. I wiecie co? Miłość wybuchła od pierwszego dotknięcia ekranu. SkechBook to jest taki szkicownik, gdzie zamiast ołówka uzywasz własnych palców. Cofnięcie się w krainę dzieciństwa, rysowanie palcami, z tą różnicą, że nie zostawia się śladów farby wszędzie dookoła. No mówię wam, nie mogę się oderwać

Poniżej jeden z pierwszych szkiców jakie zrobiłam:

iPad sketch, drawing, rysunek, szkic, portrait, portret

 

środa, 24 listopada 2010
czas na zmiany

Chyba czas na zmiany... Albo spadam stąd, albo może jeszcze nie, jak wymyślę jak to dalej pisać...

na razie ostatnie zdjęcie, nad którym pracowałam.

portrait, portret, modelka, model, photography

 

I album ślubny czeka realizacji. Jakby ktoś chciał ślubne zdjęcia to można mnie znaleźć

TU

i

TU

Pozdrawiam

poniedziałek, 27 września 2010
kopiowanie mistrzów

Kiedy wieki temu uczyłam się rysunków, kopiowanie dzieł uznanych artystów było jednym z bardziej popularnych ćwiczeń. Dzięki niemu poznawało się techniki, trenowało oko i rękę. Pamiętam też godziny spędzane w muzeach na rysowaniu rzeźb. Nie wiem czy młodzież teraz ma jeszcze takie lekcje, ale ja uważam je za pożyteczne. Przypomniałam to sobie przygotowując się do jutrzejszej sesji i postanowiłam wykorzystać metodę. Obejrzałam ponad tysiąc zdjęć dobrych fotografów, wybrałam ok. 300, które jakoś do mnie przemówiły, czy to ze względu na pozę modelki, czy na światło, czy na opowieść jaką w sobie zawierały. Zrobiłam kilka szkiców. I mam nadzieję, że uda mi się jutro zrobić przynajmniej 5 satysfakcjonujących ujęć...

Poniżej jeden ze szkiców:

model, drawing, fashion, portrait, photography

piątek, 24 września 2010
nowa książka

Zapraszam wszystkich serdecznie do oglądania (i oczywiście kupowania) mojej nowej książeczki ze zdjęciami. Mam też nadzieję na wiele komentarzy. Jeśli wam się nie podoba to też piszcie!

 

Looking up, Looking down by Barbara Aitchison |

 

niedziela, 12 września 2010
the sad little princess

Niedawno robiłam zdjęcia córkom mojej koleżanki. Młodsza jest urodzoną modelką. Przebrała się za księżniczkę i pozowała jak profesjonalistka:

child photography, portrait

child photography, portrait

child photography, portrait

Więcej zdjęć TUTAJ

środa, 08 września 2010
Sue, jej kreacje i moje zdjęcia

Początkowo nie lubiłam Sue. Pojawiła się w naszej grupie fotograficznej w towarzystwie swojego partnera Mike'a. Mike robił niezłe zdjęcia makro, a poza tym, chociaż starał się być miły, wychodziła z niego arogancja i protekcjonalizm. Dla Sue pozostającej zawsze w jego cieniu fotografia była zupełnie nową dziedziną sztuki. Właściwie nie wiedziałam czym Sue się zajmuje. Do tego roku. W tym roku wzięła udział w Alnmouth Arts Festival i z miejsca stała się rewelacją imprezy. Jej kreacje zachwyciły wszystkich. Piszę kreacje, bo zupełnie nie wiem jak nazwać jej prace. Czym na przykład jest "sukienka" z suszonych plasterków pomarańczy? Nie da się jej założyć, bo zrobiona jest na plastikowym odlewie, ale przecież nie nazwę jej rzeźbą. Sue tworzy te swoje prace cichutko, poświęcając im dużo czasu. Powiedziała mi, że zrobienie jednej takiej rzeczy zabiera jej około 2 lat. Miała jakąś wystawę, ale publiczne wystąpienia ją paraliżują więc z szerszej publikacji nic nie wyszło.

Czy we współpracy z Sue ujrzałam szansę dla siebie? Nie będę oszukiwać, że nie. Jest to dla mnie szansa zaistnienia szerzej niż lokalnie i mam nadzieję tę szansę wykorzystać.

Sue pozwoliła mi sfotografować jej dzieła. Oprócz fotografii typu "fashion" do mojego portfolio, chcemy zrobić bardziej artystyczne, które będą tłem dla jej prac i z których będziemy mogły zrobić pocztówki i kalendarze na sprzedaż. Myślimy też o wystawie w jakiejś większej galerii w Newcastle, a może i gdzieś dalej.

Moje zdjęcie jednej z jej kreacji będzie także plakatem i okładką broszury na następny festiwal sztuki w naszej  miejscowości. Oczywiście, o ile zostanie zaaprobowane przez komitet organizacyjny festiwalu.

Poniżej kilka zdjęć z pierwszej sesji fashion z kreacjami Sue

Sue Waters, fashion photography, photography, art

Sukienka z pomarańczy; kreacja: Sue Waters, modelka: Charlotte Malcolm, wizaż: Karolina Hejnar, fotografia: ja

Seaweed bikini; kreacja: Sue Waters, modelka: Charlotte Malcolm, wizaż: Karolina Hejnar, fotografia: ja

Seaweed bikini i seaweed kapelusz; kreacja: Sue Waters, modelka: Charlotte Malcolm, wizaż: Karolina Hejnar, fotografia: ja

Bikini i czapeczka z muszelek; kreacja: Sue Waters, modelka: Charlotte Malcolm, wizaż: Karolina Hejnar, fotografia: ja

Więcej zdjęć TUTAJ

niedziela, 11 lipca 2010
Vogue Magazine

Brytyjski Vogue Magazine zaproponował mi umieszczenie mojego ogłoszenia w ich wrześniowym numerze, który to numer, jako że promuje kolekcje Jesień/Zima, jest najlepiej sprzedającym się numerem roku. I w tym właśnie numerze mogę zamieścić ogłoszenie za 1/3 normalnej opłaty, bo, jak powiedzieli, mój styl fotografii spełnia oczekiwane kryteria.

I teraz się zastanawiam czy ja jestem taka dobra i mam się czuć dumna czy oni tak obniżyli kryteria.

A ogłoszenia pewnie nie będzie, bo nawet 1/3 ich normalnej ceny wielokrotnie przewyższa moje możliwości finansowe.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5